Rio De Janeiro

Najsłynniejsza na świecie plaża, której Barry Manilow śpiewał - At the Copa, Copacabana
Music and passion were always the fashion, 4,5 km wybrzeża zapełnionego leżakami, koszami, restauracjami, kafejkami, boiskami i oczywiście ludźmi. Obok Copacabany znajduje się nieco mniej znana Ipanema, przeznaczona już dla nieco zamożniejszych turystów. Nadejście nocy nie szkodzi plażowiczom. Gigantyczne reflektory oświetlają plaże w nocy zachęcając do rozmów, tańców, lub gry w siatkówkę plażową. Obie plaże nigdy nie cichną.
Przy odrobinie szczęścia, kiedy niebo nie jest zachmurzone, z obu wzgórz otaczających Rio- Corcovado i Pao de Acucar można podziwiać imponującą panoramę miasta i oczywiście symbol Rio - 47 metrowego Chrystusa Zbawiciela.
Poza tymi żelaznymi punktami wizyty, w Rio - nawet poza karnawałem - jest co oglądać. Escadaria Selaron - schody wyklejane kawałkami kafelek z całego świata, tworzące barwną mozaikę, Flamengo Park z ponad trzema tysiącami różnych gatunków drzew , Park Miejski, dający schronienie przed upałem, na jednej z zacisznych ławeczek, z przepływającą przez niego niedużą rzeczką, oraz Las Tijuca , zajmujący 100 km kwadratowych, dawna plantacja kawy jest obecnie w stadium ponownego zalesiania, Na terenie lasu znajduje się kaplica, a w niej dzieła Portinariego.

Rio de Janeiro to jednak nie tylko karnawał, Copacabana i posąg Chrystusa, to również favele, czyli ogromna dzielnica biedoty - spacer po niej jest dość niebezpieczny i na pewno lepiej nie wyciągać aparatu fotograficznego, ale dla osoby chcącej poznać całokształt życia w Rio jest to wędrówka konieczna. Favele zostały doskonale zekranizowane w filmie Miasto Boga, dla tych którzy więc wolą pozostać ze wspomnieniami samby i gorącego morza, projekcję można odłożyć na późniejszy czas.